Ekonomia uczciwości – intencje, rynek i pieniądze w biznesie
Skala działalności firm stale rośnie, a finanse stają się coraz bardziej złożone, tym samym kluczowe staje się pytanie o uczciwość i jakość dostarczanych usług. Czy duża korporacja jest w stanie rzetelnie obsługiwać klienta indywidualnego i zapewnić mu produkt lub usługę najwyższej jakości? W poniższym artykule poddamy się głębszej refleksji nad intencjami, mechanizmami rynkowymi i rolą pieniądza.
Intencje przedsiębiorcy to fundament działania
Punktem wyjścia do zrozumienia, czy firma – niezależnie od jej rozmiaru – może dostarczać wysoką jakość, są intencje, które leżą u podstaw jej działalności. Główny dylemat sprowadza się do wyboru: pomagać nie zarabiając, czy zarabiać nie pomagając. Chociaż wiele osób idzie do biznesu, aby zarabiać, a inni, aby pomagać, zgodnie z ekonomią, każdy człowiek działa w celu zaspokojenia swoich własnych potrzeb.
Istotne jest, aby człowiek miał zdefiniowane swoje potrzeby finansowe. Jeśli nie wiemy, ile chcemy zarobić, nigdy nie skupimy się na pomaganiu, ponieważ egoizm i zysk zawsze będą brały górę nad byciem użytecznym dla innych. Większość historii biznesowych pokazuje, że ludzie zakładają firmy, aby zarobić pieniądze, często zaczynając od przysłowiowego zera i potrzebując środków na podstawowe funkcjonowanie, np. utrzymanie rodziny.
Zdobywanie kapitału – praca u kogoś czy kredyt?
W obecnych czasach istnieje pokusa zadłużania się, brania kredytów i dotacji. Jest to problem wynikający z „wypaczonego rynku pieniądzem drukowanym„, który można wykreować w dowolnej ilości. W gospodarce solidnego pieniądza koszt pozyskania kapitału byłby wysoki, a pierwszym pomysłem na zarobienie pieniędzy byłaby praca u kogoś, a nie biznes.
Najpewniejszym i najspokojniejszym sposobem na zdobycie pieniędzy pozwalających na życie jest pracowanie u kogoś. Historycznie, ludzie po szkole idą na praktyki, a następnie do pracy, gdzie zyskują kapitał finansowy, know-how, wiedzę, doświadczenie i kontakty. Dopiero po zaspokojeniu swoich potrzeb i posiadaniu nadwyżek, w okolicznościach, gdy nie można byłoby pożyczyć taniego pieniądza, byłby to odpowiedni moment na otwieranie firm. Rozpoczęcie firmy bez zasobów może zakończyć się tragicznie, prowadząc do utraty płynności i bankructwa.
Korzystanie z kredytów lub innych form finansowania jest porównywane do „shortowania pieniędzy„, czyli sprzedawania pieniędzy, których się nie ma, by w przyszłości je odkupić. Jest to bardzo niebezpieczna i głupia strategia, niosąca ze sobą nieograniczone straty wynikające z utraty płynności. Nawet w sytuacji, gdy wszyscy zaczynają od zera, kapitał można zdobyć pracując – np. zbierając grzyby, jagody, kopiąc węgiel, łowiąc ryby – i dostarczając te produkty na rynek, aby móc się nimi wymieniać. Pieniądz jest w rzeczywistości jedynie „biletem” umożliwiającym otrzymanie jakiegoś dobra.
Istnieją również stany pośrednie pozyskiwania kapitału, np. pożyczki od osób, które zgromadziły swoje oszczędności. Choć taka pożyczka może być kosztowniejsza (ponieważ osoba musiała odłożyć konsumpcję w czasie), nie podnosi ona cen dóbr na rynku, w przeciwieństwie do kredytu bankowego.
W przypadku znalezienia inwestora pasywnego, który dostarcza kapitał, podczas gdy przedsiębiorca wnosi know-how i pracę, współpraca może mieć charakter dobrowolny i uczciwy. Jednakże, z logicznego punktu widzenia, osoba, która zgromadziła dobra, powinna nimi zarządzać. Taka osoba najbardziej czuje wartość tych zasobów i wie, ile pracy musiała włożyć, aby je zdobyć, co sprzyja bardziej rozsądnemu gospodarowaniu nimi. W przeciwieństwie do tego, osoba, która pożycza pieniądze, często nie ma doświadczenia w ich zdobywaniu, co może prowadzić do złego zarządzania kapitałem, szczególnie w kontekście startupów otrzymujących „darmowy pieniądz”. Coś, co jest dane, często jest mniej warte niż to, co sami wypracujemy.
Niezmienne zasady rynku i rola czasu
Świat zmienia się nieustannie, ale zasady nim rządzące pozostają niezmienne, tak samo jak zasady fizyki, np. grawitacja. Ekonomia to nauka o ludzkim działaniu, opisująca, jak ludzie dążą do zaspokojenia swoich potrzeb, a rynek powstał po to, aby każdy mógł zaspokajać swoje potrzeby i zwiększyć szanse zaspokojenia potrzeb wszystkich uczestników rynku. Żadne dekrety czy odgórne zarządzenia nie są w stanie znieść zasad popytu i podaży, co pokazują historyczne przykłady, np. Dioklecjan w Cesarstwie Rzymskim, który wprowadził ręcznie sterowane ceny. Kluczowe jest skupienie się na tym, jaki świat naprawdę jest, a nie na tym, jaką wizję świata ktoś chce nam stworzyć.
Ludzie często mają problem z interpretowaniem dzisiejszych działań w kontekście przyszłych konsekwencji. Działają „tu i teraz”, mówiąc „jakoś to będzie”, nie dostrzegając odroczonych skutków swoich decyzji. Tymczasem rynek działa w ten sposób, aby utrudniać robienie głupot i eliminuje osoby, które popełniają błędy i się na nich nie uczą lub podejmują zbyt duże błędy, które wykluczają ich z rynku. Wynika to z dążenia rynku do właściwego gospodarowania ograniczonymi zasobami, które wymagają czasu i pracy, by je stworzyć, wypracować i dostarczyć na rynek.
Rynek weryfikuje umiejętność zaspokajania potrzeb innych ludzi – ten, kto posiada zasoby, umie zaspokajać te potrzeby. Jeśli z czasem ktoś traci zasoby, oznacza to, że jego umiejętność mogła się skończyć lub potrzeby się zmieniły, a rynek zaczyna odcinać go od tych zasobów, eliminując z rynku, aby zapobiec ich marnotrawstwu.
Pieniądz sam w sobie nie jest wartością, ponieważ nie zaspokaja potrzeb bez wymiany, poza uwolnieniem od długu (spłatą kredytu).
Pasożytnicza rola emitenta pieniądza
Intencją emitenta pieniądza (np. banku centralnego) jest ściąganie dobra z rynku bez wkładania w to pracy, czyli życie jak pasożyt na koszt społeczeństwa i rynku. Emitent kontroluje podaż pieniądza, pożyczając go i udzielając kredytów, a następnie ściągając go z rynku (np. w postaci odsetek), co tworzy „walkę o te pieniądze”, ponieważ dla kogoś zawsze ich zabraknie (gra w „brakujące krzesełka”).
Pasożyt działa cyklicznie, pasożytując raz na jednych (w okresach hossy, pomagając kredytobiorcom zarabiać na wzroście wartości dóbr), a raz na drugich (w okresach bessy, podnosząc stopy procentowe i zachęcając do lokowania oszczędności, co szkodzi zadłużonym, których raty rosną, a wartość dóbr spada). Taka działalność prowadzi do coraz większego rozwarstwienia społecznego (więcej ludzi bogatych i biednych) oraz większych amplitud hoss i bess. W sytuacji solidnego pieniądza nie byłoby możliwe tak długie pompowanie akcji kredytowej i podnoszenie cen dóbr, a kryzysy byłyby mniej dotkliwe, a cykle mniej ekstremalne.
Współczesny pieniądz jest manipulowany; emitent pieniądza decyduje, na jaki rynek i w które miejsce wyemituje nowe jednostki pieniężne. To wypacza patrzenie na zysk, sprawiając, że zamiast służyć rynkowi i zaspokajać potrzeby jego uczestników, firmy zaczynają służyć emitentowi pieniądza. W takich ustrojach mamy dużo stali, wojska i uzbrojenia, ale brakuje elementarnych dóbr konsumpcyjnych. Prawdziwy sukces na rynku nadal osiągają firmy, które zaspokajają potrzeby innych uczestników rynku, ponieważ każdy musi zjeść, ubrać się i zaspokoić swoje potrzeby.
Skala działalności a uczciwość – efekt zgodności z rynkiem
Wracając do pierwotnego pytania o zdolność dużej firmy do świadczenia uczciwych i jakościowych usług: skala działalności firmy jest jedynie efektem jej działań, które rozpoczęły się na skali mikro. Niezależnie od tego, czy firma jest duża, czy mała, zasady rządzące światem działają tak samo.
Kluczowe jest, aby działania firmy były zgodne z intencjami i potrzebami rynku. Jeżeli firma ma misję pomocy swoim klientom, wszystko podporządkuje tej misji, co przekłada się na wysoką jakość usług. Klienci kupują produkty i usługi, aby zaspokoić swoje potrzeby, a nie wzbogacić przedsiębiorców. Firma, która nie ma konfliktu interesów ze swoim klientem, będzie świetnie mu służyć. Świetnie służąc klientom, firma zyska popyt na swoje moce przerobowe, a przy ograniczonych zasobach i rosnącym popycie, klienci będą „wypychać kieszenie przedsiębiorcy”. Taki zysk pozwala przedsiębiorcy, mającemu misję pomagania, zabezpieczyć firmę, zgromadzić oszczędności i skalować działalność, co w perspektywie czasu może obniżyć koszty i pozwolić pomagać ludziom, którym dzisiaj nie może pomagać ze względu na wysokie ceny.
Jeżeli firma skupia się wyłącznie na zarabianiu kosztem klienta, powstaje konflikt interesów, który uniemożliwia dobrą obsługę. Sukces w biznesie wiąże się z właściwym wykorzystywaniem narzędzi zgodnie z ich przeznaczeniem (np. śrubokrętem wkręca się śrubki, a młotkiem wbija gwoździe); ignorancja i niezrozumienie świata prowadzą do żenujących efektów. Ostatecznie, sensem życia i ekonomii jest zaspokajanie potrzeb.
Znaczenie obserwacji i refleksji
Zanim rozpocznie się działalność, warto obserwować, jak inni działają i jakie są długoterminowe skutki ich działań. Ludzie często widzą tylko sukcesy, nie dostrzegając porażek, które nie są chętnie nagłaśniane. Ważne jest, aby słuchać innych krytycznie i weryfikować informacje z własnymi obserwacjami i logiką, ponieważ to na nas spoczywają konsekwencje naszych decyzji.
Podsumowanie i działania dla uczciwego biznesu
Podsumowując, uczciwość w biznesie opiera się na intencji pomagania i zaspokajania potrzeb innych uczestników rynku. Niezależnie od skali, firma osiągnie sukces, jeśli będzie działać zgodnie z niezmiennymi zasadami ekonomii i ludzkiego działania. Wiedząc, że pieniądz jest manipulowany, a rynek podatny na zakłócenia, należy skupić się na prawdziwych potrzebach rynku i budowaniu wartości, a nie tylko na zysku w nominalnej walucie. Bycie zabezpieczonym finansowo (poprzez zabezpieczenie finansów osobistych i firmowych w postaci poduszki płynnościowej) pozwala na skupienie się na potrzebach drugiej strony, a nie na „strategii przetrwania”.
Zarządzając firmą, warto zadbać o:
- Zabezpieczenie swoich finansów osobistych, by nie martwić się o to, czy z firmy będą przychody, czy chwilowo ich nie będzie.
- Zabezpieczenie finansów firmowych w postaci poduszki płynnościowej, która pomoże bezpiecznie funkcjonować nawet w przypadku problemów partnera.
- Zarządzanie swoimi zasobami firmowymi, aby móc utrzymywać cały czas najwyższą i powtarzalną jakość.
- Liczenie rentowności działań, aby świadomie wiedzieć, kiedy opłaca się obsługa danego partnera, a kiedy czas na zakończenie współpracy.
Takie podejście umożliwia etyczne zarządzanie, budowanie długotrwałych i wartościowych relacji biznesowych, pozbawionych przymusu egzekwowania należności za wszelką cenę.
Powyższy artykuł bazuje na rozmowie o uczciwym procesie sprzedaży na kanale YouTube @nabiciwseo:
„EKONOMIA UCZCIWOŚCI – rozmowa o rynku, zasobach i pieniądzach”
Akcja społeczna „NabiciwSEO”
Akcja społeczna NabiciwSEO ma na celu edukację przedsiębiorców oraz konsumentów w zakresie uczciwego podejścia do biznesu, a w szczególności do usług SEO. Celem jest zwiększenie świadomości na temat wyboru rzetelnych wykonawców oraz unikanie negatywnych doświadczeń związanych z usługami pozycjonowania.
A co jeśli już zostałeś “nabity” w niekorzystną dla Ciebie umowę SEO?
Umów się na spotkanie korzystając z poniższego kalendarza, a postaramy się przeanalizować Twoje położenie i doradzić Ci naszą perspektywę rozwiązania problemu.
https://tidycal.com/exelmedia/nabiciwseo
Zobacz też nasz odcinek o uczciwych umowach, w naszym cyklu UCZCIWY BIZNES:

Marcin Atamańczuk – koordynator akcji społecznej #nabiciwseo
Pomagamy w znalezieniu najtańszego rozwiązania Twojego problemu oraz ułatwimy Tobie podjąć decyzję czy w ogóle potrzebujesz usług SEO.
Naszą akcją NABICI W SEO edukujemy i pokazujemy jak będąc odbiorcą usług pozycjonowania, zwiększyć prawdopodobieństwo dobrego wyboru uczciwych wykonawców.








